Tomek wtedy zdecydował, że formy jednym treningiem się nie zrobi, a tylko można zaszkodzić. Tym bardziej, że rok temu prosto ze zgrupowania w Predazzo jechałem do Hengelo i okazało się, że nie byłem wypoczęty do końca. Tak wiec trenuje już tylko raz dziennie i spokojnie.
Czuję się bardzo dobrze i wiem że sezon mogę rozpocząć od dobrego wyniku, ale do tego zależne jest wiele czynników tj. pogoda, samopoczucie, ułożenie w biegu…ale wierzę że będzie dobrze. POZDRAWIAM
| « poprzednia | następna » |
|---|





