Marcin Lewandowski

Polish English German Italian Spanish
Raport specjalny: Marcin Lewandowski czwartym zawodnikiem lekkoatletycznych Mistrzostwach Świata w Daegu 2011. ZOBACZ WIĘCEJ

Enea Cup Bydgoszcz 2009

Po raz trzeci w tym miesiącu Marcin wystartuje na 800 metrów, tym razem podczas meetingu w Bydgoszczy. Na starcie podobnie jak na memoriale Kusocińskiego staną oprócz zawodników zagranicznych, czołowi polscy średniodystansowcy. Relacje z zawodów będzie można śledzić na kanale TVP 2. Start Marcina jest zaplanowany na godzinę 19:35.
Komentarze (10)
  • monia  - oj
    SKROMNOŚĆ w sporcie i dystans do siebie to coś nieocenionego. Marcin tego nie ma. Świadczą o tym jego wypowiedzi (nie wiem co miałeś z języka polskiego, ale odmiany końcówek możesz się chyba nauczyć Marcinie) i chociaż by ta strona. Jeśli chodzi o Kszczota, to nie rozumiem jednego. Skoro Marcin jest taki dobry, to dlaczego ciągle z nim przegrywał? No teraz mu się udało, no i od razu powołał się najlepszym 800 metrowcem.... proszę bardzo. Kszczot, może troszkę SZCZUPLAK i słabszy fizycznie, ale za to psychicznie na czołowych imprezach lepiej się sprawdza. A za dwa lata jego sukcesy będą myślę większe, niż w chwili obecnej Lewandowskiego (Adam młodszy o 2 lata). Jeśli ktoś się zastanawia dlaczego piszę tak dobrze na temat Kszczota, to - znam i Adama i Marcina. Nie znam tak zarozumiałego i zazdrosnego zawodnika jak Marcin, za to znam wielu spoko kolesi jak Kszczot. A Marcinowi życzę troszkę więcej luzu i dystansu do swoich osiągnięć. W tym temacie możesz wiele nauczyć się od Kszczota. Pozdro
  • Marcin Kiedrowicz
    Witaj Monia. Dzięki za krytyczną wypowiedź, zanim być może zabierze głos sam Marcin, pozwól, że sam napiszę parę słów od siebie. Co do skromności: znam Marcina od czasów gdy chodził jeszcze do szkoły podstawowej, jak zaczynał trenować, osiągać pierwsze i potem kolejne, międzynarodowe już sukcesy. Nigdy nie zauważyłem, aby się wywyższał, "woził", czy też tym bardziej zazdrościł komuś osiągnięć - wiem to nie poprzez to co mi się wydaje lub co słyszalem (niestety na czymś takim wiele osób buduje opinię o kimś) ale poprzez wiele rozmów z samym Marcinem, jego rodzicami, bratem, obserwacje na obozach, zawodach itd. Problem takich opinii jak Twoja leży gdzie indziej - w mentalności Polaków. W tym, że my jako społeczeństwo nie lubimy osób wierzących w siebie, mówiących o tym otwarcie, szczerze i dosadnie, doceniających swoje umiejętności i możliwości. Wolimy fałszywą skromność, publiczne kajanie się, bicie w piersi, owijanie w bawełnę, umniejszanie sukcesów i osiągnięć. Jest to zupełnie inne od podejścia np. amerykańskiego, gdzie czasem sportowcy, szczególnie w ligach zawodowych typu NBA, NFL tworzą specjalnie wokół siebie atmosferę triumfu, zwycięstwa, podkreślania własnej mocy i osiągnięć. I to jest tam normalne. Jaki jest tego efekt? A no taki, że są potęgą nie tylko w sporcie, bo ich podejście do tego co robią, otwarcie i publicznie wypowiadana wiara w sukces i własne możliwości daje im pozytywną energię w tym co robią. Tak też postrzegam w chwili obecnej Marcina, który wg mnie dojrzał do mocnego biegania, jest świadomy własnej mocy i możliwości i o tym mówi otwarcie. Nie ma w tym nic braku szacunku dla rywali. Jeśli komuś to przeszkadza to jego już jego problem i raczej jego zadrości. A co sposobu wypowiadania, to naprawdę nie czepiałbym się literówek, chłopaki mają dobrze biegać, a nie głosić piękne przemowy - zapraszam za to Ciebie przed kamerę lub radiowy mikrofon, na żywo, tuż po ekstremalnym wysiłku, biegu - zobaczymy jak będziesz pięknie i poprawnie gramatycznie składać myśli w okrągłe zdania :) Jeszcze co do bezpośrednich zwycięstw Adama - z tego co ja wiem były do tej pory dwa - na HME oraz na Kusym 2009. Za to zwycięstw Marcina nad Adamem (nie tylko w tym sezonie) było "trochę" więcej :) Co oczywiście nie umniejsza talentu i mocy Adama, bo jak sama napisałaś jest 2 lata młodszy i cała przyszłość przed nim (oby!). Tylko wg mnie bezsensowne są takie wyliczanki i licytowanie się na zwycięstwa. Mam nadzieję, że obaj biegacze tak do tego nie podchodzą. A co do odporności psychicznej - to pozostawiam bez komentarza :) Wystarczy przejrzeć listę dotychczasowych osiągnięć oraz obejrzeć kilka biegów z obecnego i nawet z zeszłego sezonu, które Marcin wygrywał po fantastycznych końcówkach wytrzymanych do końca, walcząc bark w bark z rywalami. Wg mnie to jest właśnie dowód na b. dobrą wytrzymałość psychiczną. Podsumowując moją wypowiedz, życzę obu naszych młodym biegaczom 1:44 w tym sezonie oraz finału mistrzostw świata.
  • Lewy  - Na takie podejscie brak mi slow...
    Twierdzisz Monia ze dobrze mnie znasz, to naprawde bardzo ciekawe:) Nie mam zamiaru sie rozpisywac i tlumaczyc z kazdego oskarzenia jakie tu pisalas. Smieszne jest jednak to jak to wszystko odbierasz. Myslisz ze moim celem jest szczytem marzen jest wygrana z Adamem?? Albo ze nie jestem skuteczny na duzych imprezach??To chyba sama nie wiesz co piszesz...to jest tylko dowod jak bardzo znasz sie na sporcie...dlatego proponuje Ci sport zostaw mi i Adamowi a Ty idz robic babki z piasku zamiast ublizac tu komus. Pozdrawiam
  • bez nicka
    Widzę iż rozpętała się dyskusja:) a więc skwituję to w następujący sposób: co do "Monia" według mnie urzyłaś trochę nie trafnych pojęć (skromność, zazdrość, zarozumiałość) więc widzę kłopot z literaturą u Ciebie:) lub poprostu masz problemy z odróznieniem tych pojęć; a konkretnie wyłapywania sensu ze zdania a następnie przypisywaniu do poszczególnego pojęcia:) i proszę odpowiedz mi na pytanie: kto obecnie jest posiadaczem najlepszego wyniku na 800m w bierzacym sezonie? I odpowiadam Marcin 1.45.03 więc czy Moniko zrozumiałaś kto jest nalepszym ośmiusetmetrowcem na chwilę obecną w polsce?
  • run4fun
    jako wieloletni kibic (nie-fanatyk) Marcina ze zdumieniem obserwuję, jak od jakiegoś czasu na tej stronie co chwilę pojawiają się mocno krytyczne komentarze w stosunku Marcina ze strony tzw. kibiców Adama - ludzie czy wy nie macie na co tracić własnego czasu, zapału i energii? czy ktos na tej stronie oczerniał Adama, umniejszał jego osiągnięcia, że plujecie takim jadem? wszystko wam przeszkadza, wszystko sprowadzacie do jakiejś dziwnej rywalizacji - slusznie Marcin napisał ze dla niego nie jest szczytem marzen, wygrywanie z Adamem - każdy poważny zawodnik myślac o sukcesach, sportowych marzeniach, nie tworzy personalnych wytycznych w stylu - "muszę wygrac z tym lub tamtym" - liczy się np udział finale MŚ, start w olimpiadzie, rekord polski itd. Patrzy się perspektywicznie. Co w podsumowaniu sezonu dałaby Adamowi zwycięstwo na jednym czy drugim meetingu, skoro teoretycznie nie zrobiłby minimum na MŚ?? Nic!Nigdy do tej pory nie było czegoś takiego na tej stronie, jakoś dziwnym trafem dopiero gdy Adamowi zaczęło świetnie iść w tym sezonie (i bardzo dobrze ze mu wychodzi) zaczęło się dziwne podsycanie atmosfery rywalizacji przez jakichś internetowych frustratów (mam nadzieje ze prawdziwi kibice adama tacy nie są).We wcześniejszych sezonach marcin rywalizował łeb w łeb z wieloma innymi biegaczami. Pewnie oni tez mają swoich fanów - jakoś z ich strony nikt nie pisał takich niepotrzebnych złośliwości.Czy kłuje Was w oczy zazdrośnicy, że to marcin, a nie Adam udzielał ostatnio wywiadu w tv, że ma świetną stronę www, której nie ma Adam. Nie mam pojęcia skąd ta zawiść. Dajcie sobie odpór i zajmijcie sie sciskaniem kciuków za swojego zawodnika, bo jak na razie to marcin a nie on jedzie na MŚ do berlina.
  • huberto  - Olala
    Niejednokrotnie zapewne każdy z nas doświadczył takiego odczucia, że dowiadując się różnych rzeczy na swój temat doznaje szoku.. bo te informacje wydają nam się zupełnie odwrotne do tego jacy jesteśmy. Szoku, ze ktoś tak może nas postrzegać. Marcin mądrze wybrnął z sytuacji, bo faktycznie szkoda tylko energii na komentowanie takich wiadomości. U Moni faktycznie widać brak jakiejkolwiek wiedzy sportowej. Jestem ciekaw co sądzi sam Adam. Jestem przekonany, że wie co to znaczy sekunda na takich prędkościach, a jesli tak bardzo znasz Lewego to chyba masz dobra pamięć i pamiętasz jaką miał życiówkę w jego wieku:) Popieraj swoje dość mocne stwierdzenia argumentami, bo naprawdę tylko wtedy ma sens jakakolwiek dyskusja. Zastanawia mnie tez co to znaczy, ze Adam "zawsze" wygrywał z Marcinem? Nie rozumiem tego:) ale ok:) Jesli masz na myśli finał na hali i mityng w warszawie to faktycznie baaardzo długo interesujesz się bieganiem:) Bądźmy szczerzy... Nikt na tej stronie nikogo nie obrażał, a Marcin musi czytać takie bzdury, bo to nawet nie jest opinia. Ok, Marcin to przyjmie właściwie i odda Wam w najbliższym starcie:) Jest na tyle myślącym zawodnikiem:) Hmmm jeszcze odniosę się na koniec do "SZCZUPLAKA". Rozumiem, że bardzo dokładnie zapamiętałaś słowa Pana Jóźwika, który bardzo "obiektywnie"? komentuje biegi (pewnie ze względu na swoje pochodzenie AZS Łódź?:) ) i faktycznie wiedzę ma również przeogromną, bo Adam nie jest żadnym Szczuplakiem. Zresztą co to ma za znaczenie:) Oj ludzie ludzie... hali nie ma co komentować, ale jesli tak dokładnie słuchasz (Moniko) wywiadów Marcina to wsłu****** się też nieraz w treść i zobacz co on mówił przed mistrzostwami w Turynie;) Oj ciekawie tu ciekawie:) Pozdrowienia dla Wszystkich:)
  • Anonimowy
    Zapomniałbym... Jako kibic lekkiej atletyki chciałbym uświadomić tych wszystkich, którzy już się szykują na komentowanie po "drużynówce", że w najbliższym starcie Chłopaki (Adam i Marcin) będą reprezentować jeden team na zupełnie różnych dystansach (Marcin na 1500m, czy mu sie to podoba czy nie) i bez sensu byłoby wytykanie jednemu czy drugiemu, że jest gorszy od drugiego:/ Więcej zdrowej rywalizacji, a wszystko podsumujemy po sezonie:) Wtedy będzie czas i podstawy do zdrowej debaty:)
  • Tomasz Jurkowski
    A ja napisze krótko, już przynajmniej wiadomo jaki rejon Polski "smrodzi" na onecie, wpisując jakieś bzdury o Marcinie nawet go nie znając. Podejrzewam,że oczekiwania pewnej grupy osób, (która chyba ma takie pojęcie o metodyce biegów średnich jak ja o hodowli trzody chlewnej )są znacznie większe niż pewnego zawodnika.
  • Sebastian Wierzbicki
    Zgodzę się z Marcinem Kiedrowiczem. Na prawdę nie należy przenosić walki sportowej zawodników na rywalizacji między nimi o prestiż czy popularność. Również stwierdzenie, że problem leży w mentalności Polaków. Z tego wywiadu wcale nie wynika, że Marcin "cwaniakuje" czy też nie ma szacunku dla rywali. Po prostu zna swoją wartość oraz zdaje sobie sprawę z tego, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Marcin Kiedrowicz to faktycznie osoba, która powiedzieć dużo prawdziwych rzeczy na temat Lewego. Ja osobiście miałem przyjemność również poznać Lewego i przeprowadzić parę długich rozmów na różne tematy przed tym jak zaczął odnosić pierwsze sukcesy jak i po Igrzyskach Olimpijskich i naprawdę nie zauważyłem różnicy w podejściu do drugiego człowieka. Na pewno to człowiek, któremu przysłowiowa woda sodowa nie uderzy do głowy. Pozdro 600
  • marta  - Nasi Chłopcy!
    Moim zdaniem takie komentarze jak Moni są spowodowane trochę postawą mediów. Oni chcą, żeby ci zawodnicy ze sobą rywalizowali. Słyszałam ostatnio po memoriale wywiad udzielany dla serwisu bieganie.pl z Kszczotem, potem "ten sam" wywiad przeczytałam w internecie. Reporterka sama pytała Adama o Lewandowskiego. Kszczot sam z siebie nic na ten temat nie mówił. A w internecie jest to samo, tylko bez pytań rzecz jasna, co po przeczytaniu daje wrażenie jakby dla Adama główną sprawą było zwycięstwo z Marcinem. A w tym przypadku myślę, że każdy biega swoje. A że każdy chce mieć przy tym dobry wynik, to naturalne. Ja życzę im zdrowia do tego trudnego sportu, a kibicować będę Czapiemu i Kszczotowi przy całym szacunku dla osiągnięć i możliwości Marcina;). W końcu Oni wszyscy reprezentowali Polskę na międzynarodowych imprezach. Pozdrawiam
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
 
You need Flash player 6+ and JavaScript enabled to view this video.