Na drugi dzień, po Mistrzostwach U23, z samego rana poleciałem do Font Romeu. Chyba nie można nazwać tego obozem, bo zabawie tu tylko 8 dni. Przyjechałem tutaj "podbić" się wysokogórskim klimatem. Trenuję tylko raz dziennie, a popołudniami jeżdżę w góry, biorę kocyk, książkę i spędzam tam 2-3h.
Czuję się naprawdę bardzo dobrze. 27 lipca wracam na niziny na start do Monaco na SGP. Rok temu Juri i Kamel przebiegli po 1.42...mam nadzieję, że i tym razem będzie nie wolniej niż rok temu. Pogoda jest rewelacyjna, słoneczko świeci, ciepło...tylko trenować.Na rozbieganiu z Tomkiem i Heniem
| « poprzednia | następna » |
|---|





