Marcin Lewandowski

Polish English German Italian Spanish
Raport specjalny: Marcin Lewandowski czwartym zawodnikiem lekkoatletycznych Mistrzostwach Świata w Daegu 2011. ZOBACZ WIĘCEJ

Marcin Lewandowski w Monaco - podsumowanie

Celowo napisałem taki tytuł, bo chciałbym podzielić się z Wami wrażeniami Marcina nie tylko z biegu, ale także z całego wyjazdu na zawody.Telefonicznie przed i po zawodach, osobiście w drodze z lotniska do Polic, usłyszałem od Marcina wiele cennych spostrzeżeń.
Zacznę jak zwykle od podróży. Nie obyło się bez komplikacji. Marcin wyjechał o 12ej w południe a w pokoju hotelowym zawitał o 1ej w nocy. A wydawałoby się, że to tak blisko. To co zobaczył jeszcze w nocy wynagrodziło mu zmęczenie podróżą. Wszyscy zaproszeni zawodnicy byli zakwaterowani w hotelu, gdzie koszt jednej doby wynosi 450euro. Wszechobecny przepych. Z okna pokoju widziałem trasę formuły 1, której zakręt styka się z wejściem do hotelu, a ślady po hamowaniu naszkicowały pajęczą siatkę na ulicy.
Za ulicą już wspaniała plaża i morze, a z drugiej strony wysokie górskie szczyty.

W dniu startu Marcin po wstaniu z łóżka czuł blokadę w nogach, jakoby nogi były z waty. Na rozruchu również nie było siły w nogach. Po obiadku Marcin starał się zdrzemnąć, choć na chwilkę. Przed wyjściem na rozgrzewkę mieliśmy jeszcze krótką odprawę, podczas której poruszaliśmy kwestie nastawnia, taktyki.

Sama rozgrzewka przebiegała nieco inaczej niż zwykle. Marcin był zblokowany, zamknięty w sobie. Wszystko inne było jakby za mgłą, poruszało się w zwolnionym tempie, było lekkie. Na starcie Marcin nie czuł strachu, nie było po nim widać zdenerwowania.

Sam bieg przebiegał dobrze: atak od razu do przodu i walka o dobrą pozycję, następnie trzymanie „czuba” i walka do ostatniej kropli energii. Po analizie „klatka po klatce” biegu można wskazać międzyczasy: 400m/50.80- 51.0 (za szybko!), 600m/ 1.17.40 -60, czyli ostatnie 200m wciąż szybko, bo 26.40 – 20. Wydawałoby się, że tak szybkie pierwsze koło może „zmrozić” Marcina, tymczasem to w ogóle nie wystąpiło. Mało tego, przy dobrym ustawieniu Marcin wygrywa z najlepszymi na końcówce zawodnikami (piszę to na podstawie wielu biegów nie tylko tego w Monako), co optymistycznie pozwala patrzeć w przyszłość.

W końcu, po 3ech latach biegania na super równym poziomie, po wielu osiągnięciach, udowodnionych umiejętnościach, zwycięstwach z najlepszymi na świecie dostał Marcin zaproszenie na mityng, gdzie bieg jest szybszy, równy i „paka” do ścigania do samego końca. No bo jak biegać 1.43, gdy wygrywa ten bieg wynik 1.44 lub 1.45 ? To jeszcze nie ten poziom, że Marcin może sobie sam iść na 1.43. Teraz już można skupić się tylko na byciu skutecznym, a nie gonić po wynik.

To potwierdza nasze spostrzeżenia, że wśród nas mogą chodzić ludzie najwyższego światowego formatu, że są tacy jak my, że nie trzeba wcale koksować. Że trzeba robić konsekwentnie swoje, nie przejmując się przeciwnościami. Nie można pozwolić uciec marzeniom, trzeba w nie stale wierzyć, nawet gdy są powody by zweryfikować je w trakcie, by lekko się wycofać lub w ogóle spasować.

Szkoda, że właśnie taki powód ma Paweł Czapiewski. Mimo najszczerszych chęci, wielkiego serca, talentu, nawet w ostatnich dwóch latach wiatru w plecy (bez kontuzji, chorób) dostał powód, że musiał spasować, bynajmniej na razie. Stało się coś, co na razie jest nie zrozumiałe, niewytłumaczalne, ale niestety nie pozwala Pawłowi kontynuować treningów do MŚ. A szkoda bo ten człowiek, wielki autorytet dla nas, idol, przyjaciel, bez wątpienia byłby najlepszym partnerem na MŚ, nie tylko z  powodu „wspólnego języka”, ale także doświadczenia, dystansu i opanowania emocjonalnego. Zresztą tym wszystkim Czapi zawsze chętnie się dzieli, co mi bardzo pomaga.

Nie udało się też uzyskać minimum uprawniającego do startu Adamowi Kszczotowi. Miał jeszcze szansę w Londynie, ale bieg nie sprzyjał uzyskaniu limitu. Adam jest w trudnej sytuacji, podobnej do tej, co Marcin miał dwa lata temu. Podobnej, bo też jest złotym medalistą MME, brakuje mu wprawdzie więcej do minimum niż Marcinowi wówczas, bo 0,32sek (a Marcinowi 0,12sek), jego wynik jest nieco słabszy w tabelach, bo ok. 35 miejsca, ale jego olbrzymie zaangażowanie w biegu, umiejętność koncentracji i walki do końca jest już na miarę walczących w Berlinie. I warto by było go wysłać po naukę. A wiemy z doświadczenia, że czasem wyjazd po naukę może zakończyć się wielkim pozytywnym zaskoczeniem, czasem finałem, czasem medalem. I dokładnie wiemy jak trudno jest trenować, walczyć z najlepszymi na takich imprezach bez takiej lekcji, nauki. Marcina wówczas nie wysłano na MŚ do Osaki, co bez wątpienia wpłynęło na poziom doświadczenia. A przecież Berlin jest tak blisko, niskie koszta. Wysyłać Adama, dać mu szansę! Przypuszczamy, że najprawdopodobniej zostanie przedłożony wniosek o dopisanie Adama do ekipy na mistrzostwa jako złotego medalisty MME pod warunkiem, że zostanie mistrzem Polski. Zostaje, więc Adamowi wygrać MP i będzie członkiem ekipy. Zbiegiem okoliczności jest, że Marcin biega na innym dystansie. Pod nieobecność Marcina będzie miał Adam ułatwione zadanie.

Grad gratulacji i życzeń odebranych z całego świata, z Japonii, USA, Afryki, od rodziny, sportowców, sportowców-rywali, menadżerów, działaczy, naukowców z mojej uczelni – IKF, przyjaciół, GSC, dziennikarzy, klubu. Szok. Cieszy to bardzo, szczególnie te szczere : )

Dopiero na drugi dzień Marcin miał chwilę by zwiedzić małe Monte Carlo, które okazało się przepiękną miejscowością. Nie ma sklepów Armaniego, Mercedesów. To za słabe firmy jak na to miasto : )

Chcielibyśmy w imieniu teamu podziękować przy tej okazji tym, którzy przyczynili się do uzyskania takiego wyniku:

  •  Polskiemu Związkowi Lekkiej Atletyki, za pomoc w zabezpieczeniu szkolenia, za wysłuchanie, wyrozumiałość i zaufanie;
  • Zakładom Chemicznym Police, za to, że mimo trudnej sytuacji finansowej firmy, pamiętają o nas i w miarę możliwości wspierają, nie liczy się przecież wielkość wsparcia, bo cegiełka do cegiełki daje olbrzymi budynek, wielką formę, za to, że wierzą w nas i są z nami;
  • Firmie UHP JARECKI za wsparcie, dużo serca, użyczenie auta, które wykorzystujemy, gdy jeździmy na zawody, treningi;
  • Rodzinie i przyjaciołom (Magda i jej Mama, Mama, Tata, Klaudia, Sylwia, Oliwiarek, cała „ekipa” Kiedrowiczów- Dąbrowskich- Świtalskich, Koźmiców za anielską cierpliwość i wyrozumiałość, za łączenie się z nami w chwilach smutku i radości;
  • Pani Natalii Jąder z Gazety Wyborczej, za zainteresowanie i pamięć, bardzo rzetelne artykuły, szerokie i szczegółowe informacje; i Panu Maciejowi Petruczenko za fajny artykuł : ) i bieganiu.pl za pomoc w walce o lepsze PZLA : );
  • Pani Marzenie i Andrzejowi Puciato reprezentujących firmę Vitargo, za ofiarowanie preparatów tej firmy oraz firmie Multipower za umożliwienie zakupu po promocyjnych cenach brakujących odżywek
  • Piotrowi Rostkowskiemu, za godziny wspólnych rozmów, dyskusji, często ostrych, nerwowych i zakończonych sprzeczkami, ale zawsze kreatywnych, pomocnych!;
  • Firmie Adidas i Global Sports Communications, organizatorowi mityngu w Monako, za zaufanie i wiarę w Marcina, jako zawodnika i mnie, jako trenera;
  • Gminie Police, za ufundowanie stypendium oraz za wsparcie sztabu szkoleniowego wraz z UKL Osemka Police;
  • Oraz wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że znaleźliśmy się w tym miejscu, w którym teraz jesteśmy, a jest ich tak wiele, że nie sposób wszystkich wymienić. Jedno wiedzcie – każda pomoc jest bezcenna, każda nam pomogła. Pamiętamy o Was wszystkich i mamy Was w sercach szczerze wam dziękując.


Tomasz Lewandowski w imieniu Marcina, swoim i całego teamu.

Komentarze (5)
  • trener  - statystyki
    Zapomniałem dodać, a szkoda, żeby to umknęło. Rezultat Marcina to: - 9 wynik na świecie w seniorach - tylko dwóch biało skórnych seniorów na świecie pobiegło szybciej w tym roku (mistrz olimpijski z 2004 oraz mistrz USA) - to kolejny młodzieżowy rekord Polski poprawiony w sumie o 1,6 sek!! - drugi wynik w historii Polski - zaledwie 0.8 sek od najlepszego wyniku na świecie - czwarty wynik na świecie u-23 !! - drugi wynik w Europie !!! - 4 wynik w historii Europy u-23 (przed nim dwóch mistrzów olimpijskich Borzakowski i Rodal oraz rekordzista Hiszpanii - Reina, zaledwie o 0,01sek!)Sami oceńcie czy to sukces czy nie. Ja wiem jedno - Marcin to talent najwyższej światowej klasy. Sam trener Nowak (trener Kipketera) wypowiedział się w PS, że Marcin może osiągnąć CO NAJMNIEJ tyle co Czapi /Paweł nie bądź zły, przecież od "może" do "zrobi" jest kawał drogi :) /. My zapominamy już o całej sprawie i koncentrujemy się na Berlinie. Wiem, ze nie będzie łatwo, ale będziemy walczyć. A na ile wystarczy sił to zobaczymy. Pozdrawiam wszystkich
  • Sebastian Wierzbicki  - Niewątpliwy sukces!!!
    Wiadomo, że wynik Marcina to olbrzymi sukces na który zapracowaliście sumienną pracą i wiarą we własne siły!!! To co Lewy zrobił w Monako było wręcz fantastyczne. Mam nadzieję, że takie biegi staną się codziennością w wykonaniu Marcina, a wynik poniżej 1:43 to tylko kwestia czasu... Najważniejszy cel na chwilę obecną to zapewne Berlin;) Pozdro 600
  • trener  - chwila obecna
    Tak. To Berlin. Traktujemy go jako kolejną solidną lekcję. Mamy, że cała ta nasza kilkuletnia droga doprowadzi nas do finału w Londynie.
  • zloty
    Jestem pelen podziwu dla was obu!!! Wielkie gratulacje!!! Oczywiscie sztuka jest sprawic niespodzianke takim wynikiem, ale zapowiedziec w wywiadzie `strzal ponizej 1:44' i pozniej tego dokonac, gdy wszyscy pukaja sie w czolo to wielka sztuka! Do takich deklaracji trzeba naprawde miec `jaja`. Oprocz duzego talentu sportowego, Lewy pokazal niesamowita odpornosc na presje! Niech teraz reszta trzesie portkami przed biegami z Marcinem hehe. Pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow!!!
  • Sebastian Wierzbicki
    Zgadzam się w 100%, że Londyn to będzie to do czego dążycie i czas w którym przyjdzie największy sukces w życiu. Dotychczasowe wyniki są tylko potwierdzeniem, że droga jaką obraliście jest słuszna, a praca przyniesie obwite zbiory w kolejnych latach;) pozdro 600
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
 
You need Flash player 6+ and JavaScript enabled to view this video.