Drodzy interenauci,
mam zaszczyt przedstawić Wam bardzo miłą i radosną informację. Medal z igrzysk jest pewny, a informacja jak najbardziej oficjalna. Zanim jednak tego dokonam, przytoczę anegdotkę z lat ubiegłych, a dokładnie z 2007r.
Będąc na obozie w Predazzo Marcin z trenerem dowiedzieli się nieoficjalnie, że jeden z medalistów MŚJ z Pekinu jest zdyskwalifikowany za wiek (starszy niż junior). Okazało się później, że był to jedynie żart (a szkoda
).
Mało kto wie o aktywnej działalności na podłożu szeroko pojętej kultury fizycznej trenera Tomasza Lewandowskiego. Począwszy od treningów Marcina, przez prowadzenie kadry Polski juniorów, grupy w klubie polickim, współpracy z drużynami innych dyscyplin sportowych, a kończywszy na organizowaniu i prowadzeniu imprez sportowych, projektów międzynarodowej wymiany młodzieży, pisaniu artykułów sportowych, czy prowadzeniu badań naukowych. Trener Lewandowski prowadzi też zawodników rozsianych po całej Polsce (a nawet Europie). Wśród nich są też weterani.
I to właśnie jeden z nich, prowadzony przez trenera od dwóch lat zawodnik, sprawił nam olbrzymią niespodziankę. Otóż, Ryszard Dryps z Jelny (Nowa Sarzyna, woj. podkarpackie), będąc już Mistrzem Europy i wicemistrzem świata w swojej kategorii wiekowej, przygotowywał się do udziału w MŚ Weteranów, które odbywały się w wakacje w Lahti. W ramach przygotowań wystartował w Halowych Mistrzostwach Europy Weteranów. Na tuż przed metą, będąc na medalowej pozycji doszło do kolizji i Rysiek przewrócił się tracąc medal. Od tamtej pory trapiła go kontuzja Achillesa, a ten uraz pokrzyżował mu plany przygotowań do MŚ. Niestety. Kontuzja była na tyle poważna, że trzeba było zawiesić trening. A bez niego nie udało się o sukces w Lahti. Ból po tej imprezie ustępował, można było wrócić do treningu.
Bardzo mało czasu zostało by przygotować się do następnej imprezy. Rysio jednak zaufał całkowicie trenerowi i zaangażował się całym sercem. Początki nie były łatwe i nie napawały optymizmem. Jeszcze na tuż przed wyjazdem na zawody Rysio zaliczył kilka startów, niestety z bardzo słabym rezultatem. Zniechęcony patrzył w przyszłość. Ale dobrze wiedział, że tylko droga do celu ( anie cal w sobie), że te słabe starty były tylko środkiem, że rewelacyjnie przygotowały organizm do tej jednej imprezy.
Po przejściu adaptacji w Sydney Rysio był gotowy podjąć walkę z najlepszymi na świecie mastersami.
Wspaniale się tam zaprezentował zdobywając najpierw srebrny medal Światowych Igrzysk Weteranów na 800m ze zdecydowanie lepszym wynikiem niż przed 3 tygodniami w Polsce. Uległ jedynie przeciwnikowi legitymującemu się wynikiem duuużo lepszym, bo 2.04/800m. Następnie minimalnie przegrał medal w walce na 1500m i ostatecznie dobiegł czwarty. To wspaniałe osiągnięcie podopiecznego trenera Lewandowskiego. Oby tak dalej. Gratulujemy i życzymy powodzenia obu panom w kolejnych zawodach!!
Oby inny podopieczny trenera Lewandowskiego, np. Marcin zdobył kolejny medal podczas igrzysk
.
- 2009-10-21 23:05:00 weteranWow! i to mnie się podoba. Są zawodnicy młodzi, są starsi, są w średnich dystansach, są na długich. I progresje robią, wyniki mają - każdy odpowiednie do swojego poziomu. Wiec trener chyba dobry. A Rysiowi życzę powodzenia, bo znam go osobiście. Chłopy do boju!!
- 2009-10-22 17:15:55 trener - mastersiDzięki za słowa uznania. Staram się wykonywać swoją robotę najlepiej jak potrafię. Częste błędy wliczone są w stopień ryzyka. Udało się z Rysiem, udało się z innymi, z częścią się nie udało. Nie ma recepty na sukces. Dla Was wszystkich, mastersów -sportowców, wielkie słowa uznania. Jesteście goście!!
| « poprzednia | następna » |
|---|





