Teraz moim głównym celem treningowym jest nazbieranie jak najwięcej energii, również psychicznej. Wydawałoby się, że po radykalnym zmniejszeniu obciążeń treningowych powinienem niemal fruwać, po pierwszych treningach tutaj nie czułem jednak wielkiej różnicy, jakiegoś magicznego wzrostu formy. Gdy zacząłem lepiej sypiać, gdy przestawiłem się na strefę azjatycką to zaczęło mi się zdecydowanie lepiej biegać. Noga sama mnie niesie.
Zobacz więcej zdjęć
Dziś przenieśliśmy się do Daegu, do wioski zawodniczej. Zdążyliśmy się wprowadzić do nowych apartamentów, w których mieszka 7 osób (do kupienia po MŚJ ), zjeść kolację, zrobić mały spacer (zdjęcia). Byłem też na kontroli dopingowej, gdzie stałem w kolejkach ponad godzinę – badają tu wszystkich. Więcej o wiosce napiszę postaram się napisać jutro, bo dziś już późno i idę spać, kumulować siły, wizualizować bieg, marzyć…
Wierzę w swój trening, wierzę w pracę, którą wykonałem nie tylko w ostatnich tygodniach, ale w ciągu kilku czy kilkunastu lat. Wysiłek i energia wielu życzliwych ludzi doprowadziły mnie do tego momentu. Dziękuję Wam za to. W sobotę walczę!
Komentarze (7)
- 2011-08-25 23:33:28 AsiaMarz i walcz o te marzenia :) My duchem jesteśmy z Tobą! Dasz radę - powodzenia!! ;-)
- 2011-08-26 02:44:32 Marcin Kiedrowicz@Raphael: oczywiście:) W eliminacjach startuje w piątej serii, tuż po biegu Marcina.Tu znajdziesz więcej info o składach poszczególnych serii:http://daegu2011.iaaf.org/ResultsByDate.aspx?racedate=08-27-2011/sex=M/discCode=800/combCode=hash/roundCode=h/startlist.html#detM_800_hash_h
| « poprzednia | następna » |
|---|





