Tym razem nie było inaczej. Marcin podszedł do biegu bardzo skoncentrowany. Od samego początku biegu biegł bardzo aktywnie walcząc bark w bark z faworyzowanymi zawodnikami z Afryki, z których każdy ma na swoim koncie osiągnięcia na arenie światowej. Bieg był bardzo wolny, a tym samym niesamowicie trudny. Najważniejsze więc było wyrobienie sobie pozycji i odpowiednie ustawienie w momencie ataku. Marcin wykorzystując powstałą w trakcie walki o pozycję "dziurę" przesunął się do przodu po wewnętrznej i zaatakował. Zaskoczeni rywale od razu ruszyli w pogoń. Na ostatniej prostej resztkami sił wyprzedził Marcina mistrz świata oraz brązowy medalista tegorocznych igrzysk olimpijskich - Alfred Kirwa Yego oraz Ugandyjczyk, lider klasyfikacji punktowej i medalista mistrzostw świata juniorów z Pekinu - Abraham Chipkirwok.

Nie byli jednak w stanie wypracować sobie bezpiecznej przewagi i do samej mety odpierali atak biegnących metr z tyłu lidera tabel światowych - Yusuf Saad Kamela, brązowego medalisty z halowych mistrzostw świata oraz finalistę igrzysk olimpijskich z Pekinu oraz właśnie Marcina Lewandowskiego (ten był półsekundy za Chipkirwokiem podczas MŚJ w Pekinie w 2006r). Pasjonująca walka do ostatnich metrów spodobała się wiwatującej na stojąco publiczności. Emocje trwały do samego końca bowiem nikt nie był pewny swej pozycji.
Jako pierwszy linię mety przekroczył Yego z czasem 1.49.05, a drugi - Chipkirwok (1.49.22). Trzeci linię mety przekroczyli równocześnie Kamel i Lewandowski (1.49.40), który ostatnie 200m przebiegł z zaskakująco szybką prędkością - 25.4 sek. Długo oczekiwano na wyniki. Okazało się, że uzyskany przez tą dwójkę wynik jest identyczny i rozstrzygnięcie może dać tylko wnikliwa analiza zdjęcia z finiszu. Okazało się, że Polak, który wykonał rzut na taśmę przeciął linię mety w pierwszej kolejności barkami, w momencie gdy zdecydowanie wyższy zawodnik z Bahrajnu atakował piersią. W związku z tym obaj zawodnicy sklasyfikowani zostali z jednakowym czasem, ale na trzeciej pozycji znalazł się Kamel, a Marcin na czwartej. Co, i tak jest największym w rywalizacji w kategorii seniorów sukcesem Marcina, będącego jeszcze w kategorii młodzieżowej (U-23).
Za Marcinem znalazł się wielokrotny medalista mistrzostw świata, srebrny medalista z IO w Atenach, zawodnik, który był w każdym dotychczasowym finale World Athletic Tour - Mulaudzi Mbulaeni. W tyle Marcin zostawił też doświadczonego i utytułowanego Amine Laalou z Maroka, który już czterokrotnie startował w światowym finale (do tej pory odbyło się 6 edycji) oraz Kenijczyka Kiplagata legitymującego się lepszym niż Marcin rekordem z tego sezonu (1.45.53).
Warto dodać, że w historii jeszcze żaden Polak specjalizujący się w średnich lub długich dystansach nie awansował do finału.
| « poprzednia | następna » |
|---|




