Końcowa kolejność:
- Yuriy Borzakovskiy RUS 1:48.55
- Luis Alberto Marco ESP 1:49.14
- Mattias Claesson SWE 1:49.32
- Adam Kszczot POL 1:49.52
- Manuel Olmedo ESP 1:49.77
- Marcin Lewandowski POL 1:49.86
Komentarze (17)
- 2009-03-08 21:09:42 Runner - 5 zawodników w jednej sekundzieOprócz Juriego reszta zmieściła się w jednej sekundzie i to niecałej sekundzie, to jest dowód na to jak było równo i zdecydowały szczegóły. Przyjdzie czas na tytuły:) jak to powiedzieli w tvp. Wielkie nadzieje średnich biegów:) Pozdro!!!!!
- 2009-03-08 21:27:36 Tomasz Jurkowski - FinałPoziom był bardzo wyrównany, poczekajmy jak Tomek z Marcinem skomentują występ. O medal było ciężko o czym już Tomek wczoraj pisał, gdyż obserwował konkurencje, gdyby Marcin koncentrował sie na przygotowaniach halowych jak do IO to rezultat pewnie byłby inny ale nie można mieć wszystkiego, a hale jak rasowy średniak trzeba kiedyś spróbować i wyciągnąć z niej wnioski !!
- 2009-03-08 22:36:54 Marcin - admin - poziom komentowaniaDla mnie osobiście żenujący był poziom komentowania i niestety ciągłe pomijanie osoby Marcina Lewandowskiego w kontekście relacji z biegów - mówienia o tym kto będzie biegał i o tym jak kto wypadł w biegach już zakończonych - nie wiem czy pozostali kibice Marcina też mieli takie odczucie. Szanowni komentatorzy ciągle mówili o tym, że odpadł P. Czapiewski i że biega i awansuje dalej A. Kszczot. Zarówno po biegach półfinałowych, jak i nawet przed samym startem finałowym, podczas prezentacji. Ja wiem, że biegi Adama wyglądały bardziej efektownie, ale to nie upoważnia do praktycznie całkowitego pomijania osoby Marcina przy sportowych relacjach. Nikt nie wspomniał o tym kim jest Marcin, co osiągnął do tej pory, że był w półfinale olimpijskim jako jeden z tylko czterech europejskich biegaczy itd, podczas gdy np. o Adamie i Pawłe (nie umniejszając oczywiście ich wielkości i osiągnięciom) było mówione sporo. Mam z tego powodu duży niedosyt jako kibic i widz.
- 2009-03-08 23:03:09 ziomek - racjaDokładnie takie samo mam odczucie, ale tego już się nie zmieni. Marcin pewnie się tym nie przejmuje, jak i lokatą w finale, bo w walencji pokazał kto jest lepszy w bezpośredniej konfrontacji. Turniej to juz co innego, trzeba być przygotowanym na 3 biegi. Marcinowi dziś zabrakło jedynie tego czegoś na końcówie, a to dlatego, że nie orał do tej hali tak jak Adam. Nie biega zimą tempa:) jemu to wyjdzie na dobre, a na reszcie to sie zemsci, fizjologii się nie oszuka więc z wielką niecierpliwością czekam na sezon letni. Pozdro dla teamu!! Jak na start bez przygotowań to fantastycznie Lewy powalczył !!
- 2009-03-09 00:13:51 My name - Demagogia sukcesuZgadzam się w 100%, że pomijano osiągnięcia Marcina a dużo mówiono o Adamie (przynajmniej w TVP). Wygląda na to, że IV miejsca na Mistrzostwach Świata Juniorów w Bydgoszczy to większe osiągnięcie niż IV miejsce na MŚJ w... Pekinie (gdzie z tego co pamiętam Marcin był jedynym białym w finale, jeśli było inaczej to proszę o sprostowanie). Nigdzie nie słyszałem żeby ktoś wspomniał, że Marcin jest aktualnym Mistrzem Europy Młodzieżowców a to przecież spory sukces. Uważam jednak, że finałowy występ Marcina był rozczarowaniem. Nie chodziło oto, żeby do finału awansować. Cytując trenera "Być może medal zmieniłby pozycję Ministerstwa Sportu ?". Medalu nie ma, za to jest ogólne przekonanie, że Adam jest lepszy od Marcina (przeciętny widz nie wie nic o Młodzieżowych ME czy MŚ juniorów bo nikt tego nie transmituje). Co więc przyniósł start? Na pewno doświadczenie. I lekką utratę wizerunku. Należy sobie również odpowiedzieć na pytanie kogo miałoby teraz wysyłać ministerstwo na zagraniczny obóz? "Tego ostatniego"... Czekamy na Berlin (tam finał będzie sukcesem) no i obronę tytułu na MME. Pozdrawiam
- 2009-03-09 00:52:03 Tomasz Jurkowski - FinalDo - My name - Demagogia sukcesu -Jak bliski przyjaciel TiM zgadzam się z tobą. Prawda jest taka, że na hale trzeba jechać i przywieź medal, nikogo oprócz zainteresowanych nie obchodzi, że zawodnik np. traktuje hale nie tyle co ulgowo ale biega ją z marszu bo ma na tyle talentu że finał jest w zasięgu ale nie medal, który może być ale nie musi. Start na hali, wierz mi, był wielkim dylematem Tomka, wiele osób, mądrych , utytułowanych osób, zalecało aby mimo wszystko spróbować, bez względu na wynik, sam Marcin chciał też powalczyć i najwyraźniej w świecie zabrakło, 3 starty dzień po dniu bez przygotowania bezpośredniego weszły w kość. To jest może odpowiedź którą chcieli uzyskać Tomek z Marcinem na przyszłość, czy warto w taki sposób startować hale ? Z drugiej strony, co do wizerunku, gdyby Marcin nie wystartował na hali, ktoś mógłby zarzucić że sie boi i ucieka mając taką życiówkę z hali. Adam zająłby 4 miejsce i nasi mistrzowie spikerzy tak zbiliby piane, że nam rośnie już kandydat do Berlina na medal a tak musieli sobie przypomnieć o Lewandowskim :) Tak naprawdę zawsze się znajdzie jakiś argument. Czy wstęp Marcina można zaliczyć do rozczarowań ? Moim zdaniem nie, zapowiadał walkę i ją stoczył, czasowo widać że to nie była jakaś porażka jak np. z Pawłem. Co do Adama, Oczywiście zaprezentował się b. dobrze, trenował mocno do tego startu, potwierdził to i należał mu się finał bez dwóch zdań ale patrząc przez pryzmat dotychczasowych sukcesów to rzeczywiście jeszcze musi to potwierdzić w sezonie letnim, czego mu życzę.
- 2009-03-09 03:13:34 Arti - Między piekłem a niebem ;-)Biegi eliminacyjne i półfinałowe obu Polaków tj. Marcina Lewandowskiego i Adama Kszczota były bardzo udane. Co do finału jest dla kibica niedosyt z uwagi na to, że mieliśmy 2 na 6 biegaczy i bez medalu. Ale.....jak powtarzali komentatorzy obaj są młodzi i uczą się. I o to właśnie chodzi bo na treningach takiego turnieju, kilku biegów i zmiennych taktyk nie wyćwiczą. Na hali jak widać jeszcze większe przepychanki niż na stadionie, mniejsze łuki itp. Żal ,że obaj dali się zamknąć a potem zepchnąć na ostatnie pozycje. Na finiszu zabrakło świeżości dającej medal. Zebrane zostało jednak cenne doświadczenie, materiał do analiz i mocna mobilizacja do dalszych treningów ! Tym miłym akcentem życzę ekipie TiM udanego sezonu ! Będzie dobrze !
- 2009-03-10 23:40:03 Marcin R. - Jest dobrzeByć szóstym biegaczem na tym dystansie w Europie to ujma..? A jeszcze dziś Marcin mówił, że nie szykował się na Turyn, więc według mnie jest dobrze! Ja również mam dość pana Szaranowicza, bo tylko jego kojarzę z komentowania biegów Marcina. W Pekinie podpalał się tylko Czapiewskim, a teraz w Turynie Kszczota wychwalał. A Marcin..? A Marcin cichutko robi swoje! I ja wiem, że ta bomba, która tyka w jego organizmie wybuchnie w końcu. Jakkolwiek to zabrzmiało:) Pozdróweczki z Brzózek
- 2009-03-11 01:44:01 ROE - SZKODASzkoda tylko, że Maricn przeszkodził w biegu Adamowi. Wyraźnie było widać, że słabnie, a za wszelką cenę nie chce przepuścić Adama. Szkoda, bo przez to Adam nie miał pewnego medalu.
- 2009-03-11 09:52:09 Tomasz Jurkowski - FinałDo ROE:Bieżnia na hali ma wystarczającą ilość torów żeby wyprzedzić :)
- 2009-03-11 19:33:18 Anonimowy - halaGdyby Marcin skupił się na biegu, a nie na blokowaniu Adama to by wypadł dużo lepiej !
- 2009-03-11 19:52:20 My name - Do ROE i AnonimowyHahaha tak chłopcy, Marcin cały bieg tylko patrzył jak podłożyć nogę Adamowi. Zabawne te wasze komentarze.
- 2009-03-11 22:18:37 nieanaonimowygdyby adam skupił się na wygrywaniu a nie tylko na tym zeby objechac Marcina to i tak nie mial by medalu. Poza tym mial szczescie kszczot ze trafil na bardzo latwe serie eliminacyjne i polfinalowa. gdyby nie to nigdy by nie wygral z Marcinem.
- 2009-03-11 22:23:29 Stasiu Jasiulewy w zyciu by sie nie znizyl do takiego poziomu zeby stawiac sobie za cel wygrana z jakims kszczotem. Wygrywal juz z biegaczami 10 razy wiekszymi niz on wiec po co sie cofac w rozwoju? Gdyby kszczot nie byl tak zapatrzony w biegu na marcina moze by zdobyl ten medal. a tak? stracil swoja ostatnia szanse, bo na stadionie jzu nie bedzie mial takiej mozliwosci.
- 2009-03-12 10:38:48 Tomasz Jurkowski - HMEDrodzy Kibice Adama i Marcina! Prosimy o stonowane wypowiedzi, nie ma sensu zarzucać zawodnikom czy też jakieś wyrzuty stwarzać. Nie chcemy aby forum służyło do takich właśnie celów. Nie chcemy aby prowokowało w jakiś sposób, kibiców rywali Marcina. Chcielibyśmy aby służyło wymianie poglądów, uwag i nawet uzasadnionej krytyki. Dwóch młodych Polaków było w finale i tym w jakiś sposób przeszli do historii i z tego się cieszmy.
- 2009-03-12 23:51:36 Lewy - Podziekowanie"Moim celem nie jest zwycięstwo. Moim celem jest wykonanie za każdym razem kiedy staję na starcie najlepszego na jaki tylko mnie stać biegu. Zwyciestwo przyjdzie samo!" Gdybym patrzyl sie na Adama to bieglbym za nim anie przed nim, ale czy to mialo by sens?? Chyba nie o to chodzi. Adam jest moim kumplem i zycze mu jak najlepiej, im wiecej "nas" bedzie tym beda lepsze wyniki. To jest tylko sport i pewnie jeszcze nie jednokrotnie bedziemy stali na jednej lini, raz ja wygram raz Adam i wlasnie to jest piekne. Pozdrawiam wszystkich
| « poprzednia | następna » |
|---|




