W sobotnim wydaniu Gazety Wyborczej można było przeczytać, artykuł pana Radosława Leniarskiego pod tytułem: „ Chcesz znać tajemnice, biegaj w Afryce”. Link do artykułu. We wrześniu tego roku, Marcin otrzymał od Bungeija zaproszenie do wspólnych treningów w Kenii. Ciężko byłoby odmówić zważywszy na fakt, iż Wilfred również nie miał nic przeciwko temu aby Marcin przybył ze swoim trenerem.
Chcielibyśmy rozwiać pewne obawy i wątpliwości. Treningi na przełomie listopada i grudnia są treningami (w przypadku Marcin), budującymi, bazującymi w większości na wybieganiach, na umiarkowanych prędkościach ( podobnie jak Bungeija ), dostosowanych do wysokości. Nie ma mowy o jakieś rywalizacji podczas treningów Marcina z innymi zawodnikami ( Nic na siłę). Wysokość na której będzie mieszkał i trenował Marcin ( w granicach 2000m n.p.m.) znacznie przewyższa dotychczasową najwyższą wysokość na której przebywał Marcin. Bazując na doświadczeniach zawodników, którzy trenowali w podobnych warunkach, lub nawet w takich samych, można stwierdzić, iż ta wysokość nie jest aż tak groźna, szczególnie przy pracy ukierunkowanej na budowę bazy tlenowej, ale niewątpliwie trzeba na nią jechać będąc już w pewnym cyklu przygotowawczym.
Pewne obawy może budzić malaria ( na którą nie ma szczepionki), oraz nieco inna fauna bakteryjna, ale i na to są sposoby, aby odpowiednio się zabezpieczyć.
Celem wyjazdu Marcina i trenera Tomka, jest również spróbowanie czegoś innego, spojrzenie z bliska, z innej perspektywy na trening kenijski, na ich determinacje, na ich mentalność. Tak jak to Marcin wspomniał w wywiadzie, nie jedzie do Kenii aby szukać formy.
Będziemy starali się przygotowywać na bieżąco relację z tego pobytu, mając nadzieję dostępności do łącz internetowych u Bungeija.
| « poprzednia | następna » |
|---|




