Marcin Lewandowski

Polish English German Italian Spanish
Raport specjalny: Marcin Lewandowski czwartym zawodnikiem lekkoatletycznych Mistrzostwach Świata w Daegu 2011. ZOBACZ WIĘCEJ

Wiosna nadeszła

Przywitaliśmy astronomiczną wiosnę!!! Z racji tego, że pogoda w pierwszy dzień wiosny ( przynajmniej w moim mieście) jest bardzo obiecująca, mam nadzieję, że tak zostanie już do końca tego pięknego miesiąca. Chyba wszyscy biegacze czekają na wyższe temperatury, poprawę warunków do biegania i na tą dużą dawkę tych cudownych wiosennych promieni słonecznych, które naprawdę potrafią naładować człowieka pozytywną energią.

Oczywiście przyroda budzi się do życia i jakoś przyjemniej robi się człowiekowi na sercu, kiedy idzie pobiegać wśród tej przepięknej zieleni dookoła. Wreszcie będzie można zrzucić trochę odzieży z siebie, a pod koniec wiosny biegać już w koszulce i spodenkach. Człowiek będzie wychodził na trening z większą ochotą i ze świadomością, że po wyjściu z domu nie napotka na mróz i nieprzyjemny zimny wiatr, który w połączeniu z bardzo niską temperaturą sprawia, że tak bardzo nie lubimy biegać w zimie. Wiosna to moim zdaniem bardzo przyjemny okres ( przepraszam alergików ) temperatury nie są zbyt wysokie, a pozwalają swobodnie ubierać się na trening. Powietrze jest rześkie, ogrzane, a każdy wdech nie sprawia bólu tak jak to miało miejsce zimą. Do tego nie jest ono, aż takie „ciężkie” jak latem. To wszystko sprawia, że od dwóch czy trzech tygodni z olbrzymią niecierpliwością czekałem na wiosnę. Oczywiście na taką stałą zmianę pogody trzeba jeszcze trochę poczekać, ponieważ jak to mówią meteorolodzy: „… wiosna astronomiczna, nie oznacza nagłego ocieplenia atmosfery, ponieważ to akurat związane jest z ogrzaniem oceanów…” czy jakoś tak. Zatem nie pozostało mi nic innego jak im wierzyć, choć jak zawsze mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu. Nie mogę zapomnieć o tak istotnym fakcie jak wydłużenie dnia. I choć nie oznacza to, że nagle doba będzie trwała więcej niż 24 godziny, ale przynajmniej słońce później będzie zachodziło i nie będę musiał wracać po ciemku z treningu. To zawsze sprawia, że nie wracam do domu taki kompletnie zmarnowany. Zresztą jak jest już ciepło czasem rozmawiamy jeszcze po treningu z kolegami zanim pójdziemy do domu wiedząc, że nie zmarzniemy i nie zachorujemy. Mam nadzieję, że ocieplenie, jakie niewątpliwie nadejdzie sprawi, że na biegowych trasach będę spotykał większą liczbę biegaczy niż przez czas trwania zimy. Liczę również na to, że przybędzie osób, które zaczną trenować regularnie w grupie treningowej, do której należę.

Dla biegaczy wiosna to także zmiana treningu. Mówiąc ogólnie sprawdzamy, co wypracowaliśmy przez zimę i w jakim stopniu uda nam się to przełożyć na prędkości, które później będą zbliżały się do tych wartości startowych. Cieplejsze dni przypominają, że sezon zbliża się dużymi krokami i każdy biegacz na pewno czeka z niecierpliwością oraz nadziejami na osiągnięcie swoich celów. Dużo zależy od doboru jednostek treningowych w tym okresie, a dobrze biegane treningi potwierdzają wysoką dyspozycje biegacza i pozwalają z euforią oczekiwać rozpoczęcia sezonu.

Ten artykuł to kilka moich przemyśleń odnośnie zbliżającej się wiosny i tego, z czym ona tak naprawdę mi się kojarzy. Mam nadzieję, że zostanie on pozytywnie odebrany przez czytelników tej strony i może ktoś podzieli się swoimi odczuciami związanymi z nadchodzącą wiosną. Pozdrawiam wszystkich biegaczy i życzę powodzenia, a także uporu i determinacji w realizacji celów założonych przez Was na nadchodzący sezon.

Komentarze (0)
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.