Marcin Lewandowski

Polish English German Italian Spanish
Przeczytaj najnowszy artykuł trenera Tomasza Lewandowski w portalu NaTemat.pl - "Zawód trenera dla każdego?".

Miniony sezon okiem kibica...

Za nami kolejny sezon emocji, związanych ze startami Marcina. Oj działo się, działo w tym sezonie. Zaczęło się jak u Hitchcock`a od trzęsienia ziemi, a później napięcie stopniowo rosło. Podczas Halowych Mistrzostw Europy Marcin wywalczył srebrny medal, przegrywając złoto ze swoim reprezentacyjnym kolegą Adamem. Świeżo upieczony Vice Mistrz Europy powtarzał w wywiadach, że nie szykował się do sezonu halowego i tym bardziej cieszy się z wywalczonego srebra. Dwóch Polaków na najwyższym stopniu podium podczas Mazurka Dąbrowskiego, to fantastyczny, chwytający za serce obrazek, który niewątpliwie napawał optymizmem przed sezonem letnim.

Na otwartym stadionie, pierwszy start Marcin „zaliczył” w stolicy odległego Kataru. Doha to było tylko przetarcie przygotowujące do treningu na większych prędkościach. Przetarcie, które skończyło się wynikiem 1:46,42 co zwiastowało dobre bieganie w dalszej części sezonu.  Mityng Enea Cup zapewne na długo zapadnie kibicom w pamięci. Był to najszybszy bieg na polskiej ziemi, a na dodatek dwóch Polaków pokonało aktualnego wówczas Mistrza Świata Muladziego. Wynik 1:44,63 był kolejnym sygnałem, że obrana przez Lewandowski Team ścieżka budowania formy zmierza w odpowiednim kierunku. Dwa dni po występie w Bydgoszczy Marcin udał się do Rabatu, aby rywalizować z Aminem Laalou na dystansie 1000 m. Nie zdążyły jeszcze opaść emocje po rekordzie Polski Adama Kszczota na tym właśnie dystansie, a już mieliśmy zmianę w historycznych tabelach. Wynik Marcina 2:15,76 był o 1,23 sekundy lepszy od osiągnięcia Adama.

Niejako po drodze do Mistrzostw Świata w Deagu, Marcin zdobył złoty medal Wojskowych Mistrzostw Świata. Podczas samotnego biegu, w pokonanym polu zostawił między innymi Kamela oraz Kivuvę. Był to kolejny, dobry prognostyk przed MŚ.

Mistrzostwa  Świata to prawdziwa wojna nerwów, nawet faworyzowany David Rudisha, wyglądał w każdym biegu na maksymalnie skupionego, chcącego uniknąć błędów popełnionym w Berlinie. Dwóch Polaków, po fantastycznych biegach półfinałowych wywalczyło sobie prawo startu w finale. Warto podkreślić, że tylko Kenia i Polska miała w finałowej rozgrywce swoich dwóch przedstawicieli. Mimo, iż bieg na 800 m to konkurencja indywidualna, to powyższy fakt, świadczy o tym, że Polacy liczą się już nie tylko w Europie, ale i na świecie.  Czwarte miejsce Marcina jest, jak sam powiedział większym sukcesem niż tytuł najlepszego Europejczyka wywalczony przed rokiem. „Lewy” udowodnił tym samym, iż jego marzenia o sięgnięciu po medal olimpijski w Londynie mogą się ziścić. W Deagu walczył do ostatnich metrów- zresztą jak zawsze, jednak wystarczyło to do czwartego miejsca. Widząc konsekwencję w działaniu jaką wykazuje Lewandowski Team oraz znając waleczny charakter Marcina wiem, że duet Lewandowskich zrobi wszystko co w ich mocy, aby w Londynie stanąć na podium. Poniżej zamieszczam parę statystyk, dotyczących startów Marcina w tym sezonie letnim.

  • Marcin w tym roku wystartował podczas oficjalnych zawodów halowych 8 razy ( z czego 3 starty na HME), oraz brał udział w zawodach otwartych 14 razy, ale należy zaznaczyć, że podczas mistrzostw Świata wojskowych miał 3 rundy, dwie rundy podczas MP oraz 3 rundy podczas MS w Daegu, czyli razem 19 startów (ujmując również w tym podsumowaniu starty w Doha, Pliezhausen oraz na II Memoriale Kamili Skolimowskiej).
  • Miał 5 biegów poniżej 1:45,00 ( w tym dwa podczas Mistrzostw Świata z najlepszym tam wynikiem sezonu!).
  • Miał 5 biegów poniżej 1:46,00.
  • Siedemnastokrotnie „Lewy” rywalizował w biegu na dystansie 800m, po jednym starcie na 600m oraz 1000m (poprawiając rekord Polski na tym dystansie), dodatkowo Marcin poprawił rekord Polski na 600m w hali (1.16.32).
  • Podczas tych wszystkich startów Lewandowski  pięciokrotnie okazał się najlepszy,  siedmiokrotnie docierał do mety na drugim miejscu oraz dwukrotnie plasował się na trzeciej pozycji.
  • Tylko raz Marcin podczas swoich wszystkich startów uplasował się na miejscu poza pierwszą piątką. Miało to miejsce w Doha 6 maja.
  • Najlepszy wynik Marcina podczas zwycięskiego biegu na dystansie 800 m w tym sezonie to 1:45,77, podczas finału Wojskowych Mistrzostw Świata, gdzie prowadził od startu do mety.
  • Najwolniejszy bieg na dystansie 800m wygrany przez Marcina to bieg eliminacyjny podczas Mistrzostw Polski Seniorów, gdzie „Lewy” uzyskał wynik 1:52,35.
  • W tym sezonie z finałowej „ósemki”  biegu na 800 m podczas Mistrzostw Świata, tylko dwóch zawodników - David Rudisha oraz Yuriy Borzakovskiy - nie przegrali w bezpośredniej rywalizacji z Marcinem.
Moim zdaniem te statystyki jak najbardziej potwierdzają słowa Marcina oraz Tomasza Lewandowskich, że był  to naprawdę najlepszy sezon w karierze „Lewego”. Niektórzy kibice spodziewali się rekordu Polski ( szczerze, obserwując Marcina w tym sezonie także czekałem tylko na ten dzień kiedy wreszcie wymaże on z tabel osiągnięcie Pawła Czapiewskiego), jednak zdaję sobie sprawę, że aby osiągnąć tak dobry wynik nie wystarczy być dobrze przygotowanym. Wiele czynników musi się złożyć na rekordowy bieg, a Marcin spokojnie czeka na ten właśnie moment.  Obserwując biegi Lewandowskiego jestem pewien, że jest gaz pod nogą i tylko wszystko musi „zagrać”, a będziemy świadkami świetnego wyniku. Nie będę miał jednak nic przeciwko jeśli Marcin nigdy nie zostanie rekordzistą Polski, ale wróci z Londynu z medalem olimpijskim . Myślę, że większość kibiców jest tego samego zdania. Rekordziści przychodzą i odchodzą, a medal czy tytuł Mistrza Olimpijskiego zostają zawodnikowi do końca życia. Kończąc posłużę się cytatem Marcina: „ A teraz razem do Londynu…”. Marcin -  na pewno będziemy z Tobą!!

Uzupełnienie trenera Lewandowskiego:
Ponieważ zbliżają się igrzyska to warto zwrócić uwagę na statystyki obejmujące ostatnie czterolecie.
  • Uzyskał 27x razy minimum olimpijskie (poniżej 1.46.00).
  • Najsłabsze miejsce w imprezie głównej to półfinał olimpijski. W pozostałych imprezach Marcin zawsze był w finale, na żadnej z tych imprez Marcin nie wypadł gorzej niż oczekiwania (wynik z tabel przed zawodami).
  • 13 razy Marcin biegał poniżej 1.44.97 i szybciej, a kolejnych 8 biegów poniżej 1.45.50.
  • 74 starty (w tym eliminacje i półfinały, biegi na 400-1500m) na stadionie otwartym, i 17 startów w hali (w tym eliminacje i półfinały).
  • Ok. 700 dni (prawie dwa lata) Marcin spędził na zawodach i obozach.  Przebiegł ok. 13.000km, 1500 treningów.
Komentarze (3)
  • Barbara  - GRATULACJE
    Gratulacje dla wspaniałego biegacza i jego trenera.
  • Tomek
    Fajnie mieć szerszy obraz pryzgotowań i całego sezonu ubrnaego w cyfry, łatwiej to sobie wyobrazić. Po tym wszystkim widać, kto jest najlepszym biegaczem na 800m w Polsce.
  • Ryszard S.  - Gratulację!!!
    Gratulacje dla wspaniałego duetu /zawodnik -trener/, wraz z życzeniami sukcesów w roku olimpijskim. Tak trzymać!!!
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.