Na otwartym stadionie, pierwszy start Marcin „zaliczył” w stolicy odległego Kataru. Doha to było tylko przetarcie przygotowujące do treningu na większych prędkościach. Przetarcie, które skończyło się wynikiem 1:46,42 co zwiastowało dobre bieganie w dalszej części sezonu. Mityng Enea Cup zapewne na długo zapadnie kibicom w pamięci. Był to najszybszy bieg na polskiej ziemi, a na dodatek dwóch Polaków pokonało aktualnego wówczas Mistrza Świata Muladziego. Wynik 1:44,63 był kolejnym sygnałem, że obrana przez Lewandowski Team ścieżka budowania formy zmierza w odpowiednim kierunku. Dwa dni po występie w Bydgoszczy Marcin udał się do Rabatu, aby rywalizować z Aminem Laalou na dystansie 1000 m. Nie zdążyły jeszcze opaść emocje po rekordzie Polski Adama Kszczota na tym właśnie dystansie, a już mieliśmy zmianę w historycznych tabelach. Wynik Marcina 2:15,76 był o 1,23 sekundy lepszy od osiągnięcia Adama.
Niejako po drodze do Mistrzostw Świata w Deagu, Marcin zdobył złoty medal Wojskowych Mistrzostw Świata. Podczas samotnego biegu, w pokonanym polu zostawił między innymi Kamela oraz Kivuvę. Był to kolejny, dobry prognostyk przed MŚ.
Mistrzostwa Świata to prawdziwa wojna nerwów, nawet faworyzowany David Rudisha, wyglądał w każdym biegu na maksymalnie skupionego, chcącego uniknąć błędów popełnionym w Berlinie. Dwóch Polaków, po fantastycznych biegach półfinałowych wywalczyło sobie prawo startu w finale. Warto podkreślić, że tylko Kenia i Polska miała w finałowej rozgrywce swoich dwóch przedstawicieli. Mimo, iż bieg na 800 m to konkurencja indywidualna, to powyższy fakt, świadczy o tym, że Polacy liczą się już nie tylko w Europie, ale i na świecie. Czwarte miejsce Marcina jest, jak sam powiedział większym sukcesem niż tytuł najlepszego Europejczyka wywalczony przed rokiem. „Lewy” udowodnił tym samym, iż jego marzenia o sięgnięciu po medal olimpijski w Londynie mogą się ziścić. W Deagu walczył do ostatnich metrów- zresztą jak zawsze, jednak wystarczyło to do czwartego miejsca. Widząc konsekwencję w działaniu jaką wykazuje Lewandowski Team oraz znając waleczny charakter Marcina wiem, że duet Lewandowskich zrobi wszystko co w ich mocy, aby w Londynie stanąć na podium. Poniżej zamieszczam parę statystyk, dotyczących startów Marcina w tym sezonie letnim.
- Marcin w tym roku wystartował podczas oficjalnych zawodów halowych 8 razy ( z czego 3 starty na HME), oraz brał udział w zawodach otwartych 14 razy, ale należy zaznaczyć, że podczas mistrzostw Świata wojskowych miał 3 rundy, dwie rundy podczas MP oraz 3 rundy podczas MS w Daegu, czyli razem 19 startów (ujmując również w tym podsumowaniu starty w Doha, Pliezhausen oraz na II Memoriale Kamili Skolimowskiej).
- Miał 5 biegów poniżej 1:45,00 ( w tym dwa podczas Mistrzostw Świata z najlepszym tam wynikiem sezonu!).
- Miał 5 biegów poniżej 1:46,00.
- Siedemnastokrotnie „Lewy” rywalizował w biegu na dystansie 800m, po jednym starcie na 600m oraz 1000m (poprawiając rekord Polski na tym dystansie), dodatkowo Marcin poprawił rekord Polski na 600m w hali (1.16.32).
- Podczas tych wszystkich startów Lewandowski pięciokrotnie okazał się najlepszy, siedmiokrotnie docierał do mety na drugim miejscu oraz dwukrotnie plasował się na trzeciej pozycji.
- Tylko raz Marcin podczas swoich wszystkich startów uplasował się na miejscu poza pierwszą piątką. Miało to miejsce w Doha 6 maja.
- Najlepszy wynik Marcina podczas zwycięskiego biegu na dystansie 800 m w tym sezonie to 1:45,77, podczas finału Wojskowych Mistrzostw Świata, gdzie prowadził od startu do mety.
- Najwolniejszy bieg na dystansie 800m wygrany przez Marcina to bieg eliminacyjny podczas Mistrzostw Polski Seniorów, gdzie „Lewy” uzyskał wynik 1:52,35.
- W tym sezonie z finałowej „ósemki” biegu na 800 m podczas Mistrzostw Świata, tylko dwóch zawodników - David Rudisha oraz Yuriy Borzakovskiy - nie przegrali w bezpośredniej rywalizacji z Marcinem.
Uzupełnienie trenera Lewandowskiego:
Ponieważ zbliżają się igrzyska to warto zwrócić uwagę na statystyki obejmujące ostatnie czterolecie.
- Uzyskał 27x razy minimum olimpijskie (poniżej 1.46.00).
- Najsłabsze miejsce w imprezie głównej to półfinał olimpijski. W pozostałych imprezach Marcin zawsze był w finale, na żadnej z tych imprez Marcin nie wypadł gorzej niż oczekiwania (wynik z tabel przed zawodami).
- 13 razy Marcin biegał poniżej 1.44.97 i szybciej, a kolejnych 8 biegów poniżej 1.45.50.
- 74 starty (w tym eliminacje i półfinały, biegi na 400-1500m) na stadionie otwartym, i 17 startów w hali (w tym eliminacje i półfinały).
- Ok. 700 dni (prawie dwa lata) Marcin spędził na zawodach i obozach. Przebiegł ok. 13.000km, 1500 treningów.
Komentarze (3)
| następna » |
|---|




